Lakiernie i warsztaty w regionie warszawskim
Artykuł omawia, jak małe lakiernie, warsztaty blacharskie i zakłady malujące konstrukcje stalowe z Warszawy i okolic mogą zorganizować codzienny zapis danych o zużyciu farb i rozpuszczalników. Takie dane przydają się przy sprawozdaniach, pomiarach i rozmowach z urzędem.
W powiatach wokół stolicy działa wiele firm, w których malowanie jest jednym z etapów produkcji: producenci bram i ogrodzeń, wykonawcy konstrukcji stalowych, warsztaty samochodowe. Ich właściciele zwykle dobrze znają technologię malowania, natomiast dane o zużyciu materiałów zbierają tylko w fakturach zakupowych.
Dlaczego faktury nie wystarczają
Faktura pokazuje, ile farby firma kupiła, ale nie pokazuje, ile jej zużyła w danym okresie i w której kabinie. Część materiału zostaje w magazynie, część trafia do odpadów jako resztki i opakowania. Do rozliczeń emisji potrzebne są dane o zużyciu, a nie o zakupach, dlatego firma powinna prowadzić osobny zapis.
Prosty rejestr zużycia
Rejestr może mieć postać arkusza kalkulacyjnego prowadzonego przez magazyniera albo brygadzistę malarni. Wystarczą w nim kolumny:
- data wydania materiału z magazynu,
- nazwa produktu i numer karty charakterystyki,
- ilość wydana na stanowisko,
- stanowisko lub kabina, w której materiał użyto,
- ilość zwrócona do magazynu.
Karty charakterystyki farb i rozpuszczalników warto przechowywać w jednym folderze. Zawierają one informacje o składzie, które są potrzebne przy obliczaniu emisji lotnych związków organicznych.
Kto prowadzi rejestr
W małej lakierni rejestr prowadzi zwykle magazynier albo brygadzista, bo to oni wydają materiały na stanowiska. Ważne, żeby zapisy robić na bieżąco, przy każdym wydaniu, a nie odtwarzać ich na koniec miesiąca z pamięci. Właściciel firmy raz w miesiącu porównuje sumę wydań z fakturami i stanem magazynu. Duża różnica oznacza, że część wydań nie została zapisana albo materiał jest zużywany poza ewidencją.
W warsztatach, które pracują na kilku zmianach, dobrze jest ustalić jedno miejsce wydawania materiałów. Gdy farbę może pobrać każdy pracownik, rejestr szybko traci wartość.
Resztki i opakowania
Zwroty do magazynu i resztki farb w puszkach to także dane do rejestru. Resztki nienadające się do dalszego użycia trafiają do odpadów razem z opakowaniami i czyściwami. Ich ilość pomaga ocenić, ile materiału zużyto w procesie, a ile stało się odpadem. Firmy z regionu, które przekazują takie odpady odbiorcom, mają te ilości także w ewidencji BDO, więc oba zapisy można ze sobą porównać.
Kto korzysta z danych
Z rejestru korzysta osoba przygotowująca sprawozdania o opłatach i raporty do KOBIZE. Dane o zużyciu są też potrzebne wykonawcy pomiarów, który musi wiedzieć, jakie materiały były używane w dniu pomiaru. Przygotowanie zakładu do takiego pomiaru i jego wpisanie w kalendarz pracy firmy opisuje tekst o tym, jak planować pomiary emisji w zakładzie produkcyjnym.
Zmiana materiałów
Gdy firma przechodzi na farby o innym składzie, na przykład wodorozcieńczalne, rejestr pozwala porównać zużycie przed zmianą i po niej. Taka informacja jest przydatna przy aktualizacji dokumentów zakładu, a także przy rozmowach z klientami, którzy pytają dostawców o sposób ograniczania emisji w produkcji. Przy zmianie materiałów dobrze jest zaktualizować też listę kart charakterystyki i poinformować o niej osobę prowadzącą sprawozdawczość.


